Dzisiaj jest : 22-02-2017
Imieniny obchodzą : Marta, Małgorzata, Jakub
Wschód Słońca : Zachód Słońca :
Wschód Księżyca : Zachód Księżyca :
Domowa Apteczka
Apteczka samochodowa
Leki muszą mieć aktualną datę ważności, a w każdej apteczce powinny się znaleźć specyfiki używane stale przez domowników

wiecej
Tak, chcę otrzymywać informacje o nowościach w serwisie
porady-domowe.pl na swoją skrzynkę pocztową

Porada dnia :

Pleśń na meblach polieturowanych to efekt pozostawienia na dłużej np zapraw, które pozostały na blacie stołu i puściły soki....
wiecej
ada_czy_to_wypada
Co wypada kupić szefowi na imieniny

wiecej
Zaproszenie koleżanki na zabawę, do dyskoteki

wiecej
Kto pierwszy do tramwaju

wiecej
polecamy_obiad
zupę z kapusty czerwonej
Obiad dzisiejszy nie będzie skomplikowany, ale trochę czasu zajmie. Postanowiłam ugotować zupę z kapusty czerwonej. Z k

wiecej
Schab w powidłach
Czas na pyszne drugie danie - schab w powidłach. Za tym delikatnym mięskiem w słodkim sosie przepadają moje wnuczęta. Ba

wiecej

Reportaż

...
wiecej

Zagadki kryminalne

Lina

George Hanson zginął od pożaru, który gwałtownie wybuchł w jego gabinecie w czasie rozmowy Hansona ze swoim wspólnikiem Jimmem Dickensem.

Dickens uratował się, spuszczając się na linie z okna, natomaist Hanson, człowiek w podeszłym wieku, schorowany, niedał rady wydostać się z płonącego pomieszczenia. -Oto czemu zawdzięczam zycie - mówił Dickens do inspektora Makowskiego.Pokazał mu też linę, śnieżnej białości, splecioną z białych konopi. Inspektor rozwinął ją i stwierdził że wygląda nazupełnie nową, a tylko jeden jej koniec jest osmalony. -Hanson kupił ją niedawno dla swojego siostrzeńca, który jest skautem - mówił Dickens. - Leżała w gabinecie. Gdy wybuchł pożar, przywiązałem koniec liny do cięzkiego mebla i wyrzu-ciłem ją przez okno. Stwierdziłem że prawie sięga gruntu. Złapałem się rękami i zjechałem po linie z drugiego piętra wszybkim tempie. To był strasznie dramatyczny moment! Och straszny! Niestety, biedny Hanson nie miał tego szczęścia.Gdy sprowadziłem pomoc, nie żył juz...  Dickens myśląc iż wyjaśnij sprawa klarownie, wstał i podał inspektorowi swojąwymuskaną ręke by się pożegnać. Inspektor na gest pożegnania nie zareagował, tym samym zwracając się do Dickensa:-Nie wierze w pana wersję przebiegu tego wydarzenia - odrzekł.  ==>  Dlaczego nie uwierzył???


Odpowiedź :
Człowiek zjeżdżający po szorstkiej linie z z tak dużej wysokości, jaką jest drugie piętro, musiał by otrzeć sobie dłonie, a na linie musiały by zostać slady krwi.

wiecej

Valid XHTML 1.0 Strict Poprawny CSS!

©WanJar reklama | pomoc | kontakt