Dzisiaj jest : 23-05-2019
Imieniny obchodzą : Leontyna, Dezydery, Iwona, Symeon, Michał, Emilia, Dezyderiusz, Budziwoj, Eufrozyna, Jan
Wschód Słońca : 03:31Zachód Słońca : 19:35
Wschód Księżyca : 10:15Zachód Księżyca : 00:39
Domowa Apteczka
Apteczka samochodowa
Leki muszą mieć aktualną datę ważności, a w każdej apteczce powinny się znaleźć specyfiki używane stale przez domowników

wiecej
Tak, chcę otrzymywać informacje o nowościach w serwisie
porady-domowe.pl na swoją skrzynkę pocztową

Porada dnia :

Sosy taka plama zdarza się zwłaszcza przy uroczystych obiadach, kiedy teściowa bardzo się stara zrobić świetny obiad i kiedy do niego siadamy następuje właśnie ten moment...
wiecej
ada_czy_to_wypada
Kto pierwszy mówi

wiecej
Co wypada kupić szefowi na imieniny

wiecej
Czy moge wysłać ten sam artykuł do różnych redakcji?

wiecej
polecamy_obiad
Zupa koperkowa
Wypatrzyłam na ryneczku wspaniałą miotłę zielonego koperku. Będzie zupa koperkowa. Z warzyw ugotowałam wywar. Koperek dr

wiecej
Schab w powidłach
Czas na pyszne drugie danie - schab w powidłach. Za tym delikatnym mięskiem w słodkim sosie przepadają moje wnuczęta. Ba

wiecej

Reportaż

...
wiecej

Zagadki kryminalne

Człowiek solidnie przywiązany do krzesła...

Pewnego pogodnego wieczoru inspektor Torwan wraz z sierżantem Benkiem siedzieli na otwartym tarasie ulicznym kawiarni. Nagle jak by z nieba, spadła między stoliki biała koperta.

Kelner podjął ją zdziwiony i przyniósł pokazać inspektorowi, którego dobrze znał. Na kopercie nie było żadnego napisu. Inspektor rozdarł kopertę. Wypadł z niej klucz do zatrzasku. Inspektor spojrzał w górę: dom był dwupiętrowy i jedno okno drugiego piętra było otwarte. Inspektor wraz z sierżantem wbiegli do bramy domu i podążyli na górę. Na podeście drugiego piętra były tylko jedne drzwi z wywieszką: "Przedsiębiorstwo Import Eksport Warmex". Klucz pasował do zatrzasku. Wszedłszy do gabinetu opatrzonego na drzwiach tabliczką "Dyrektor", zobaczyli pod otwartym oknem duże biurko, na którym znajdowało się jedynie kilka kopert, a przed biurkiem plecy człowieka, solidnie przywiąznego do krzesła: nogi miał przywiązane do nóg mebla, a tułów wraz z ramionami do oparcia. Usta miał zakneblowane i obwiązane chustką zawiązana z tyłu głowy. Na przeciw niego, pod ścianą z oknem była kasa ogniotrwała, obecnie otwarta i pusta. Gdy uwolnił dyrektora z więzów, ten powiedział: - Właśnie siedziałem przed otwartą kasą, kiedy weszło dwóch zamaskowanych mężczyzn. Sterroryzowali mnie, przywiązali do krzesła, wybrali z kasy calą gotówkę i wyszli, zatrzaskując drzwi na klatke schodową. Mogłem ruszać tylko rękami od łokcia, ale na szczęście w moim zasięgu, na biurku, leżał mój klucz od zatrzasku i koperty. Okno było otwarte tak, że mogłem kopertę wyrzucić. Inaczej do rana byłbym w tym stanie, w jakim zostawili mnie bandyci. - To byli pańscy wspólnicy - powiedział inspektor. - Albo nawet tylko jeden wspólnik. - Pan sam ukartował ten rzekomy napad, ale popełnił Pan jeden błąd. Jaki?


Odpowiedź :
Będąc zakneblowanym nie mógł zakleić koperty.

wiecej

Valid XHTML 1.0 Strict Poprawny CSS!

©WanJar reklama | pomoc | kontakt