Dzisiaj jest : 17-10-2017
Imieniny obchodzą : Małgorzata, Lucyna, Laurentyna, Augustyna, Rudolf, Wiktor, Rudolfina, Seweryna, Sulisława, Marian, Rudolfa
Wschód Słońca : Zachód Słońca :
Wschód Księżyca : Zachód Księżyca :
Domowa Apteczka
Apteczka domowa
Pomimo, że apteki są prawie na każdym kroku, a większość z nich jest świetnie zaopatrzona, pacjenci wiedzą, że w domu, s

wiecej
Tak, chcę otrzymywać informacje o nowościach w serwisie
porady-domowe.pl na swoją skrzynkę pocztową

Porada dnia :

Klej epoksydowy niebezpiecznie dobrze spajający rękę do ręki i rękę do ubrania, polecamy szczególnie uważać na ten rodzaj kleju....
wiecej
ada_czy_to_wypada
Zaproszenie koleżanki na zabawę, do dyskoteki

wiecej
Podawanie ognia

wiecej
Na ślub przykrótki smoking, czy ciemne ubranie

wiecej
polecamy_obiad
łosoś ratuszowy

wiecej
Pulpeciki z okoni
Kupiłam piękne świeże półtuszki z okoni, dzięki Bogu już bez tej paskudnej łuski. Wymyłam je, położyłam na sitku, posol

wiecej

Reportaż

...
wiecej

Zagadki kryminalne

Szmaragdy

Zaalarmowany telefonem inspektor Makowski, przybył do eleganckiego mieszkania pana Jakuba Salomona.

 Podczas gdy czekał na gospodarza w salonie, oglądał wspaniałe urządzenie pokoju, gablotki z kryształami, stolikizastawione drogimi bibelotami, antyczną komodę mahoniową i wiszące nad nią imponujące lustro weneckie, sięgającesufitu. Również obrazy wiszące na ścianach w bogatych złoconych ramach. Tymczasem nadszedł pan Salomon...- Tak jak powiedziałem panu przez telefon, zrabowano mi kolekcję szmaragdów - rzekł. - Widzi pan? Tu je trzymałem.Salomon wskazał inspektorowi otwartą skrytkę w murze. Obrazek, który ją poprzednio zasłaniał, stał na podłodzeoparty o ścianę. - Szmaragdy były wprawdzie ubezpieczone, ale stanowiły dla mnie szczególną wartość, jako dlakolekcjonera - ciągnął dalej Salomon. - Jak to się stało? - spytał inspektor. - Stałem właśnie przed komodą i brałem papierosa z tej oto stojacej na niej szkatułki, gdy poczułem czyjąś dłoń zaciskającą mi się na szyi i rów-nocześnie bandyta wykręcił mi prawą rękę za plecy, tak że byłem zdany na jego łaske. Spytał gdzie są szmaragdy isilniej pocinął mi szyję, tak że zacząłem się dusić... Ustąpiłem. Powiedziałem mu, że sa w skrytce i o tym żeklucz mam w kieszni marynarki. Wtedy poczułem silne uderzenie w skroń i straciłem przytomność. Gdy się ocknąłemskrytka była pusta... Prosze spojrzeć, mam tu na głowie ślad uderzenia. - Czy mógłby pan opisać bandytę? - spytałinspektor. - Nie. Trzymał się cały czas za moimi plecami. Nie mogłem zobaczyć jego twarzy. - Wątpie czy wogóleten bandyta istniał na prawdeę - powiedział inspektor. - Powiem nawet więcej. Posądzam, że sfingował pan napadaby móc ukryć szmaragdy i podjąć ubezpieczenie.   ===>  Na jakiej podstawie inspektor posądzał pana Salomona ???


Odpowiedź :
Jęśli pan Salomon, jak zeznał, był zwrócony twarzą do komody, zobaczyłby napastnika w weneckim lustrze tam wiszącym.

wiecej

Valid XHTML 1.0 Strict Poprawny CSS!

©WanJar reklama | pomoc | kontakt